Kreatywność w usability

Usabil­i­ty a nawet User-Cen­tered Design częs­to kojarzy się głównie z mozol­nym testowaniem i popraw­ian­iem. Niekiedy sami spec­jal­iś­ci usabil­i­ty zapom­i­na­ją, że ich pra­ca zaw­iera w sobie też dużą dozę kreaty­wnoś­ci. W pro­ce­sie User-Cen­tered Design kreac­ja kon­cepcji pro­duk­tu jest sza­le­nie ważnym etapem. Pow­sta­je wiele sza­lonych niekiedy pomysłów, które są następ­nie wery­fikowane.

Dziś chci­ałbym napisać więcej o tym jak kre­ować ciekawe pomysły, a dokład­niej o tym jak poradz­ić sobie z blokada­mi kreaty­wnoś­ci.

Blokady kreaty­wnoś­ci:

  1. Nie da się. Postawa tego typu już na samym początku staw­ia Cię na prze­granej pozy­cji. Wynika­ją z niej dwa prob­le­my: oczeki­wanie aż prob­lem przy­bierze na sile, uciecz­ka przed rozwiązaniem prob­le­mu. Coraz częś­ciej firmy elimin­u­ją słowo „nie da się” ze swo­jego słown­i­ka choć­by poprzez umowne kary za prezen­towanie tego typu pode­jś­cia.
  2. Ja sobie z tym nie poradzę. Częs­to wyda­je nam się, że prob­lem może być rozwiązany przez jakiegoś mity­cznego eksper­ta ale nie przez nas. Warto spo­jrzeć w his­torię wynalazków by przekon­ać się kim z wyk­sz­tałce­nia byli autorzy najwięk­szych wynalazków. Czy wiecie, że kolorowy film KODAK wynalazła grup­ka muzyków?
  3. Brak równowa­gi wewnętrznej. Równowa­ga wewnętrz­na ułatwia skupi­e­nie się na rozważanym prob­lemie.
  4. To dzieci­na­da. Kreaty­wne tech­ni­ki rozwiązy­wa­nia prob­lemów zewnętrzne­mu obser­wa­torowi mogą wydać się niepoważne. Nikt nie mówi, że musisz być poważny. Google od zawsze znane było z wielkiej iloś­ci zabawek i gadżetów w biurze, sty­mu­lu­ją one do kreaty­wnoś­ci.
  5. Stra­ch przed porażką. Poraż­ka jest nat­u­ral­ną kon­sek­wencją ekspery­men­towa­nia. Thomas Edi­son maw­iał „zgro­madz­iłem olbrzymią wiedzę, znam tysiące rzeczy, które nie dzi­ała­ją”. Myli się każdy.
  6. Stra­ch przed prob­le­mem. Więk­szość prob­lemów trak­tować moż­na jako wyzwanie, różnicę pomiędzy stanem obec­nym a oczeki­wanym.
  7. Każdy prob­lem ma tylko jed­no rozwiązanie. Niepraw­da. Każde rozwiązanie, które dzi­ała moż­na uznać za poprawne. Zobacz ilo­ma narzędzi­a­mi możesz dziś robić notat­ki.
  8. Uprzedzenia. Im jesteśmy bardziej doświad­czeni tym bardziej uprzedzeni jesteśmy do nie­s­tandar­d­owych rozwiązań. Włącze­nie do zespołu oso­by mniej doświad­c­zonej może dać znakomite efek­ty.
  9. Fik­sac­ja funkcjon­al­na. Fikasac­ja funkcjon­al­na to widze­nie przed­mio­tu tylko w kon­tekś­cie w jakim najczęś­ciej wys­tępu­je. W cza­sach gdy pojaw­ił się tele­fon więk­szość ówczes­nych firm telegraficznych stwierdz­iło, że ich domeną jest telegraf. AT&T zdefin­iowało swo­ją domenę szerzej – jako dostar­czanie fir­mom sprzę­tu do komu­nikacji, dzię­ki temu stali się wiodą­ca fir­mą teleko­mu­nika­cyjną.
  10. Wyuc­zona bezrad­ność. Uczymy się pole­gać na innych. W sytu­acji awaryjnej okazu­je się jed­nak, że sami potrafimy zro­bić więcej niż nam się wyda­je.
  11. Bloka­da psy­cho­log­icz­na. Cza­sem wystar­czy, że pomysł brz­mi dzi­wnie aby zarzu­cić jego dal­szą anal­izę. To błąd. Czy wiesz, że żołnierze w Wiet­namie nosili rajstopy? Brz­mi dzi­wnie, praw­da? Pozwalało im to jed­nak bard­zo szy­bko pozby­wać się licznie wys­tępu­ją­cych w dżungli pijawek.

Metody radzenia sobie z blokada­mi kreaty­wnoś­ci:

  1. Wyłącz myśle­nie kry­ty­czne. Na myśle­nie kry­ty­czne jest czas ale dopiero gdy uda się wygen­erować wiele rozwiązań prob­le­mu. Zan­im to nastąpi myśl kreaty­wnie. Myśle­nie kreaty­wne to myśle­nie: rozpros­zone, jak najsz­er­sze, szukanie możli­woś­ci (bez oce­ny ich praw­dopodobieńst­wa).
  2. Kon­cepc­ja pozy­cji per­cep­cyjnych. Spójrz na prob­lem z różnych per­spek­tyw. Pier­wsza per­spek­ty­wa – two­ja włas­na, dru­ga per­spek­ty­wa – klien­ta, prze­ci­wnej strony w sporze, trze­cia per­spek­ty­wa – nieza­leżnego obser­wa­to­ra.
  3. Synek­ty­ka. Pole­ga na zmi­an­ie punk­tu widzenia wyko­rzys­tu­jąc analo­gie i metafory.
  4. Prz­er­amowanie. Pole­ga na zmi­an­ie uznanych ram w których umieszcza­my sytu­acje, prob­le­my. Ramą są na przykład umowy „chodz­imy ze sobą”, „to jest spotkanie biz­ne­sowe”. Zmi­ana ramy pole­ga na zmi­an­ie kon­tek­stu sytu­acji, choć­by cza­sowego. Czy obec­ny wysiłek w dłuższym okre­sie da zysk? Jeśli tak to nabiera innego kon­tek­stu. Inny przykład – nużą­cy dojazd do pra­cy może stać się okazją do nau­ki lub relak­su poprzez sko­rzys­tanie z odt­warza­cza mp3. Prz­er­amowanie spraw­iło, że prob­lem zniknął.

Wyobraź sobie, że dwój­ka twoich dzieci ma ochotę na ostat­ni kawałek cias­ta. Trze­ba je podzielić. Jak je podzielić aby każde z nich było zad­owolone? Więk­szość z nas fik­su­je się na myśle­niu o tym jak może­my je pre­cyzyjnie podzielić. Może jed­nak dzieci same mogą rozwiązać ten prob­lem za nas? Jak? Jed­no kroi cias­to na dwa równe kawał­ki, drugie wybiera pier­wsze. Tym samym w intere­sie dziec­ka kro­jącego jest podzi­ał na równe częś­ci, nato­mi­ast dziecko, które nie kroi samo może wybrać, który kawałek chce zjeść co zamy­ka mu usta dosłown­ie i w przenośni.

Kreaty­wne rozwiązy­wanie prob­lemów jest najważniejszym ele­mentem pro­jek­towa­nia, decy­du­je o powodze­niu całego pro­ce­su pro­jek­towa­nia.

Jak wyzwalac­ie kreaty­wność zespołu i radzi­cie sobie z blokada­mi kreaty­wnoś­ci?

4 odpowiedzi
  1. Szymon Błaszczyk
    Szymon Błaszczyk says:

    Fajny tekst 🙂

    Trzy prymi­ty­wne ale skuteczne porady 🙂

    1. Weź prysznic. To cholernie dzi­wne, ale więk­szość pomysłów dopa­da mnie aku­rat tam. To pewnie taka złośli­wość kos­mo­su: dosta­niesz, ale nie będzie mógł zapisać 😉

    2. Zmień otocze­nie — wyjdź z biu­ra. Za rogiem jest ta kna­jp­ka z dobrą kawą i fajny­mi ciacha­mi. Przez godz­inę popracuj tam.

    3. Zbierz feed­back. Już ter­az. Nazy­wamy to “koleina­mi”. Boimy się wpada­nia w nie. Zauważyliśmy, że mamy ten­dencję do pode­j­mowa­nia nieświadomych wyborów (pewnie nie tylko my) i nawet pracu­jąc zespołowo dość szy­bko wybier­amy jed­ną “ścieżkę myśle­nia”. Ktoś kto nie prze­był z Tobą dro­gi od początku może w 15 min­ut spraw­ić, że zobaczyć, że jedziesz od daw­na w koleinie, ignoru­jesz alter­naty­wy i nie pomyślałeś o całej masie prob­lemów, bo nie były po drodze 🙂

    Odpowiedz
  2. anansi
    anansi says:

    bard­zo fajny tekst. co moglabym dodac z wlas­nego doswiad­czenia:
    1. infor­muj pra­cown­ikow o tym, co sie dzieje w dziale/firmie (dzielac pra­cown­ikow na “lep­szych i gorszych” w zaleznosci od zaj­mowanego stanowiska czu stazu mozesz stracic szanse na wyla­panie tal­en­tow albo po pros­tu ciekawych pomys­low).
    2. dysku­tuj. nie pozowol sobie (i innym) na sta­gnac­je i automaty­czne wykony­wanie pole­cen.
    3. dziel sie wat­pli­wos­ci­a­mi. jes­li nikt nie bedzie wiedzial, ze je masz, nikt nie pomoze ci ich rozwiazac.
    4. cza­sa­mi zapom­nij o “wyda­jnosci”. czas sped­zony na mysle­niu czy testowa­niu nowych rozwiazan nie jest stra­cony, nawet jes­li nic w tym cza­sie nie wypro­duku­jesz.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Odpowiedz na „Szymon BłaszczykAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *