Projektowanie użytecznych serwisów dla dzieci

Pro­jek­towanie użytecznych ser­wisów dla dzieci

Z kom­put­era korzys­ta 70% dzieci w wieku 4–14 lat, z tego 20%
z Inter­ne­tu. Zad­ban­ie, aby strony skierowane do bard­zo młodych użytkown­ików były użyteczne i speł­ni­ały ich wyma­gania jest tak samo istotne jak przy­pad­ku stron dla dorosłych. Możli­we, że istot­niejsze. Pro­jek­towanie stron dla dzieci jest trud­niejszym zadaniem – jest to spowodowane fak­tem, że dzieci maja dużo mniejsze doświad­cze­nie związane z Inter­netem i dopiero uczą się, w jaki sposób dzi­ała to medi­um a ich mod­ele men­talne są w trak­cie roz­wo­ju. Pomi­mo przeświad­czenia więk­szoś­ci dorosłych, że dziecko jest mis­trzem tech­nologii i da sobie radę z każdym ele­mentem na stron­ie, tak wcale nie jest. Dzieci nie są tak cier­pli­we jak dorośli. Ser­wis zbyt skom­p­likowany, trud­ny w obsłudze
i niein­tu­icyjny sprawi, że mogą się szy­bko znudz­ić i zrezyg­nować
z korzys­ta­nia ze strony.

Dzieci są niezwyk­le ciekawe świa­ta (co częs­to widać w formie tysię­cy pytań dzi­en­nie w kierunku dorosłych o otacza­ją­cy ich świat). Potrze­bu­ją treś­ci, które pobudza­ją ich cieka­wość, skła­ni­a­ją do zabawy
i śmiechu, są kolorowe i uroz­maicone graficznie. Bard­zo pozy­ty­wnie odbier­a­ją ani­mac­je i dźwię­ki na stron­ie. Najmłod­si uwiel­bi­a­ją zabawę, co moż­na wyko­rzys­tać dostar­cza­jąc im narzędzi w postaci gier i łamigłówek. Dzieci są tak nastaw­ione na rozry­wkę, że ciekawym zaję­ciem może być dla nich nawet wędrowanie myszką po stron­ie inter­ne­towej, w poszuki­wa­niu ukry­tych ele­men­tów lub po pros­tu oglą­danie zmi­an ksz­tał­tu czy kolorów kur­so­ra. Takie sposo­by wyko­rzys­tu­je na przykład por­tal Uli­cy Sezamkowej  http://www.sesamestreet.org/ zachę­ca­jąc najmłod­szych do przeglą­da­nia wit­ryny pro­ponu­jąc zabawę, w której kur­sor mysz­ki zmienia się na wiele prz­eróżnych sposobów pod­czas wędrów­ki po stron­ie.

Miga­ją­cy kur­sor i inne uroz­maice­nia powodu­ją że strona Sesame Street jest atrak­cyj­na dla najmłod­szych

Ciekawym przykła­dem jest ukrycie w niety­powych miejs­cach klikanych ele­men­tów na stron­ie pis­ar­ki J. K. Rowl­ing http://www.jkrowling.com/. Nieste­ty, poza możli­woś­ci­a­mi świet­nej zabawy w odszuki­wanie (poprzez klikanie) zaka­mu­flowanych na stron­ie treś­ci, por­tal nie jest prze­myślany pod kątem uży­wa­nia go przez dzieci.

 
Na stron­ie J.K. Rowl­ing aż roi się od ukry­tych ele­men­tów, które trze­ba odnaleźć, by kliknąć i dotrzeć do ciekawej treś­ci.

Trze­ba pamię­tać, że dzieci bard­zo chęt­nie dos­tosowu­ją do swoich potrzeb i upodobań różne ele­men­ty strony. Różnego rodza­ju per­son­al­iza­c­je inter­fe­j­su takie jak ustaw­ian­ie tła pul­pitu, ulu­bionych ikon czy włas­nych szablonów są przez nie również trak­towane jako ele­ment dobrej zabawy.

Nielsen w swoim bada­niu wskazał, że dzieci uwiel­bi­a­ją różnego rodza­ju metafory i sym­bole: obraz­ki poko­jów, mapy 3D i inne sposo­by na symu­lowane środowiska. Jed­nak te ele­men­ty muszą być szczegól­nie dobrze zapro­jek­towane, w taki sposób, by ich znacze­nie było oczy­wiste
i jasne dla najmłod­szych.

Naw­igac­ja

Pod­czas kon­strukcji strony należy zad­bać o intu­icyjną naw­igację, ponieważ najmłod­si częs­to się w niej gubią. Jest to spowodowane tym, że idea sys­te­mu naw­iga­cyjnego nie została jeszcze przez nie zrozu­mi­ana
i dopiero muszą się jej nauczyć. Należy pamię­tać, że naw­igac­ja powin­na być tak pros­ta, jak to jest tylko możli­we – najlepiej jednopoziomowa. Jed­nym z głównych prob­lemów naw­iga­cyjnych, z który­mi spo­tyka­ją się dzieci, to słabe rozróżnie­nie odnośników wewnętrznych od tych prowadzą­cych na zewnątrz ser­wisu. Jest to istotne w momen­cie gdy
w wit­rynie utwor­zono część skierowaną tylko dla dzieci i do niej wprowad­zono odnośni­ki do „dorosłej” wer­sji strony. Dzieci mogą nie wiedzieć dlaczego nagle opuś­ciły swo­ją sekc­je. Młodzi użytkown­i­cy uży­wa­ją przy­cisku „wstecz” częś­ciej, niż klika­ją na logo strony głównej. Jak wcześniej wspom­ni­ano, dzieci eksploru­ją ele­men­ty strony, stąd też nie mają prob­lemów z klikaniem w lin­ki nawet, gdy te nie są pod­kreślone. Konieczne jest jed­nak przekazanie wiz­ual­nego bodź­ca, gdy na dany ele­ment najeżdża kur­sor myszy – oprócz zmi­any kur­so­ra, dany ele­ment także powinien zareagować zmi­aną stanu.

Przewi­janie stron

Warto zauważyć, że najmłod­si zazwyczaj nie przewi­ja­ją stron inter­ne­towych (robią to dużo rzadziej niż dorośli). Nawet jeżeli pod­czas bada­nia wspom­i­nano im o możli­woś­ci przewi­ja­nia, rzad­ko kiedy z niej korzys­tały. Wyni­ka z tego, że opty­mal­nie wszys­tkie istotne ele­men­ty strony powin­ny zna­j­dować się nad przeła­maniem strony.

Infor­ma­c­je tek­stowe i język

To może zdzi­wić, ale dzieci chęt­nie zapoz­na­ją się z instrukc­ja­mi — jed­nak trze­ba pamię­tać, że cią­gle jeszcze nie osiągnęły biegłoś­ci w czy­ta­niu
i rozu­mie­niu tek­stu. Ważne jest, by instrukc­je były napisane
z uwzględ­nie­niem ich niepełnych umiejęt­noś­ci i były dos­tosowane do ich wieku . Najmłod­si wolą duże litery, dlat­ego pod­czas tworzenia strony lep­iej wybrać czcionkę o wielkoś­ci 14 pik­seli i ulu­bioną czcionką są style komik­sowe. Dobrze jest podzielić tekst na jak najwięcej mniejszych częś­ci, co ułatwi jego przys­wo­je­nie.

Jeżeli chodzi o układ treś­ci, to istotne jest, aby był on uproszc­zony i nie wyma­gał wysiłku poz­naw­czego u dzieci w celu zrozu­mienia zależnoś­ci między poszczegól­ny­mi ele­men­ta­mi infor­ma­cyjny­mi. Należy zatem unikać porów­nań tabelarycznych, długich list i ogól­nie przeład­owa­nia infor­ma­cyjnego. Waż­na jest tutaj odpowied­nia prze­jrzys­ta struk­tu­ra
z zachowaniem hier­ar­chii wiz­ual­nej.

 

Reklamy

Konieczny jest wyważony dobór reklam w ser­wisach dla dzieci. Najmłod­si nie rozróż­ni­a­ją treś­ci komer­cyjnych od właś­ci­wej treś­ci strony i klika­ją
w nie równie chęt­nie, jak w inne ele­men­ty strony.

Z uwa­gi na dużą podat­ność dzieci na reklamę wąt­pli­wość wzbudza prezen­towanie treś­ci mar­ketingowych przy­go­towanych przez dorosłych w ser­wisach dla dzieci.

Pod­sumowanie

W ramach posumowa­nia – przed­staw­iamy tabelkę zbior­czą stwor­zoną przez Nielsen Group, w której  przed­staw­ione są infor­ma­c­je o tym, które ele­men­ty są lubiane przez użytkown­ików w różnym wieku, a które nie.

 
Źródło: http://www.useit.com/alertbox/teenagers.html

Zabawne, intere­su­jące, pocią­ga­jące, użytkown­i­cy łat­wo się do tego ele­men­tu dos­to­su­ją.

Użytkown­i­cy mogą cenić sobie takie ele­men­ty, ale naduży­cie ich może spowodować prob­le­my.

Użytkown­i­cy nie lubią tych ele­men­tów, nie uży­wa­ją ich, uważa­ją że są trudne w uży­ciu.

Jak widać upodoba­nia różnych grup wiekowych są zupełnie inne. Pro­jek­tu­jąc, należy zas­tanow­ić się, czy na pewno, wśród odbior­ców wit­ryny nie zna­jdą się dzieci oraz zde­cy­dować, czy nie powin­no mieć to wpły­wu na budowę i zawartość  ser­wisu. Dzieci wolą ani­mac­je i efek­ty dźwiękowe, lubią baw­ić się i szukać rozry­w­ki. W późniejszym wieku pref­er­enc­je się zmieni­a­ją. Dorosły jest mniej zain­tere­sowany zabawą,
a bardziej zdoby­waniem infor­ma­cji, nie chce tracić cza­su na poszuki­wa­nia intere­su­ją­cych go tem­atów, woli skupić się na szy­bkim i skutecznym dotar­ciu do intere­su­ją­cych go zagad­nień.
Zrozu­mie­nie jest kluczem: nie zaczy­naj pro­jek­towa­nia dla dzieci, jeśli ich nie kochasz.

Źródła:

http://www.internetstats.pl/index.php/2009/07/cele-korzystania-z-komputera-wsrod-dzieci-w-wieku-4–14-lat-smgkrc-maluchy/

http://www.useit.com/alertbox/children.html

http://www.useit.com/alertbox/teenagers.html

https://www.msu.edu/~graceb/atw/ezine/)

http://www.webcredible.co.uk/user-friendly-resources/web-usability/testing-children.shtml

http://www.archimuse.com/mw2003/papers/arseneault/arseneault.html

Ania i /KUBA:)

3 odpowiedzi
  1. acid
    acid says:

    Czy­tam was od niedawna,piszecie o użytecznoś­ci. Zobacz­cie jak wasza ww wyglą­da w Safari. Nie jest to przeglą­dar­ka z super ruchem, ale jed­nak znaczą­ca http://qkpic.com/b9880, aż stra­ch mi wejść na urządzenia mobile na ta strone, prze tym co zobacze!

    Odpowiedz
  2. Piotrek Reinmar Koszuliński
    Piotrek Reinmar Koszuliński says:

    Z pod­sumowa­nia moż­na wyciągnąć jeden wniosek — nas­to­latkom nic się nie podo­ba 🙂 W epoce emo, to chy­ba nic dzi­wnego.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Odpowiedz na „Piotrek Reinmar KoszulińskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *