Ach te instrukcje…

Ostat­nio natra­fi­łam na inte­re­su­ją­cą notat­kę o czy­ta­niu instruk­cji do urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych.

Oka­zu­je się, że wie­lu Bry­tyj­czy­ków przy­zna­je, że ma pro­ble­my z obsłu­gą tych urzą­dzeń, ale więk­szość w ogó­le nie czy­ta instruk­cji. Na samym szczy­cie listy sprzę­tów oce­nia­nych jako skom­pli­ko­wa­ne znaj­du­je się apa­rat cyfro­wy (26% respon­den­tów) oraz GPS (21%). Jedy­nie 6% bada­nych przy­zna­ło, że czy­ta instruk­cję do GPS’a, a w przy­pad­ku apa­ra­tu jest to 14%.

  • Kie­dy ludzie nie czy­ta­ją instruk­cji?
  • Kto czy­ta, a kto nie czy­ta?
  • Od cze­go to zale­ży?
  • I czy to rze­czy­wi­ście nie­czy­ta­nie to pro­blem?

Wię­cej

Za dużo kontroli to brak kontroli

Jakiś czas temu testo­wa­li­śmy pewien gadżet wyświe­tla­ją­cy bro­szur­kę w for­mie wizu­ali­za­cji prze­rzu­ca­nych stron. Cie­ka­wie wyglą­da­ją­cy gadżet stał się dla nie­któ­rych użyt­kow­ni­ków praw­dzi­wym polem mino­wym.

Wię­cej

Case: Gazeta.pl

Kolej­ny mał‚y case na blo­gu. Tym razem poka­zu­ją…cy ele­men­ty tego jak pra­co­wa­li­śmy dla Gazeta.pl.

Wię­cej

User-Centered Design w praktyce

Publi­ku­ję™ dziś› case stu­dy zapro­jek­to­wa­nia sys­te­mu sprze­da­ży ubez­pie­czeń„ dla T. U. Gene­ra­li zgod­nie z meto­dy­ką… User-Cen­te­red Design.

Wię­cej

Użyteczna heyah.pl

Na gru­pie usa­bi­li­ty przed­sta­wio­no ostat­nio nowy pro­jekt heyah.pl do oce­ny.

Auto­rzy stro­ny napi­sa­li:

> W dniu dzi­siej­szym uru­cho­mi­li­śmy nową witry­nę www.heyah.pl.
> Doło­ży­li­śmy wszel­kich sta­rań by była jak naj­bar­dziej uży­tecz­na i
> funk­cjo­nal­na, wyko­rzy­stu­jąc przy tym tech­no­lo­gię Fla­sha i Aja­xa. Wybór
> takich roz­wią­zań pozwo­lił na znacz­ne uprosz­cze­nie stro­ny oraz
> kon­se­kwent­ne zacho­wa­nie cha­rak­te­ry­stycz­nej dla Fla­sha inte­rak­tyw­no­ści
> w całym ser­wi­sie. Ser­wis Hey­ah zawie­ra dużą ilość infor­ma­cji – dla­te­go
> nawi­ga­cja ser­wi­su zosta­ła podzie­lo­na na makro- i mikro­na­wi­ga­cję.

Kie­dyś, ktoś z dzien­ni­ka­rzy zapy­tał Michal­czew­skie­go czy będąc tak zna­ko­mi­tym bok­se­rem nie kor­ci­ło go nigdy aby komuś przy­ło­żyć na uli­cy – gdy się nie­grzecz­nie zacho­wy­wał albo go zacze­piał. Michal­czew­ski odpo­wie­dział wte­dy “nie, bo ja nie biję za dar­mo”. 🙂

Wię­cej