W następnym tygodniu, w dniach 23-24 września w Poznaniu odbędzie się konferencja poświęcona najnowszym trendom w branży e-commerce. Zaproszeni zostali przedsiębiorcy, przedstawiciele serwisów internetowych oraz firm inwestujących w nowoczesne technologie. Wśród prelegentów znajdą się m.in.
- Mike Butcher redaktor TechCrunch Eurpope – jednego z najbardziej cenionych blogów dotyczących nowych technologii
Więcej...
Jak wynika z badań OECD, co drugi Polak nie rozumie prostego tekstu. Odczytanie informacji zawartej w ulotce reklamowej czy notatce prasowej przerasta możliwości wielu badanych. Polacy mają trudności ze zrozumieniem sensu informacji podawanych w telewizyjnych programach informacyjnych, nie potrafią zrozumieć instrukcji obsługi nawet prostych urządzeń, choćby żelazka. Aż czterech Polaków na dziesięciu nie umiało, po przeczytaniu informacji na opakowaniu aspiryny, odpowiedzieć na pytanie, przez ile dni można stosować lek.
Więcej...
Jakoś rok temu (jej, to już rok minął!?) pisałem o tym, jak zmuszanie do rejestracji negatywnie wpływa na konwersję. Rozwiązaniem problemu jest rejestracja opcjonalna – nie chcesz? Nie musisz.
Na blogu Get Elastic Jānis Lanka z firmy Elastic Path przedstawił ciekawe studium przypadku, w którym poszli o 2 kroki dalej z optymalizacją konwersji. Dlaczego o 2 kroki?
1 krok dalej jest opisany na blogu Grep (Elastic Path). Pracując nad uproszczeniem procesu składania zamówienia zidentyfikowali parę problemów m.in.:
- Duża ilość kroków zwiększa ryzyko porzucenia koszyka,
- Niejasny wybór typu klienta: istniejący klient vs. nowy klient vs. gość
W związku z tym uproszczono proces do praktycznie 2 kroków:
1. Rejestracja dla tych, którzy mają konta została zespolona z danymi adresowym do wysyłki. Jeżeli nie pamiętamy, czy robiliśmy już tutaj zakupy i założyliśmy konto, ignorujemy to i wypełniamy od razu formularz.

2. Wprowadzenie informacji o płatności. Zauważcie na dole przypomnienie danych adresowych. I to wszystko – teraz tylko klikamy „Złóż zamówienie” i idziemy do ekranu potwierdzającego.

3. Ekran potwierdzający złożenie zamówienia. Dopiero tutaj mamy możliwość założenia konta.

Kontynuując wątek pierwotny – drugim krokiem w uproszczeniu procesu była synteza wszystkich kroków do jednego. Pomysł ten zastosowano w oficjalnym sklepie olimpiady zimowej w Vancouver i przeprowadzono testy A/B, aby sprawdzić czy pomysł się sprawdza.
Wersja przed modyfikacją wyglądała tak:
Krok 1:

Krok 4:

Po wspomnianych zmiana sprawa prezentuje się tak:

Wyniki testu A/B:
- Wskaźnik ukończenia procesu wzrósł o 257%
- Konwersja wzrosła o 0.54%
- Zwiększenie średniej wartości zamówienia o 8.5%
Wielkość próby to 606 transakcji.
Pomysł jak najbardziej wart przetestowania na innych serwisach. Wyniki tutaj przedstawione są zachęcające.
Zastanawia mnie jednak umieszczenie podsumowania koszyka (i możliwość zmiany jego zawartości) w procesie składania zamówienia. Czy to nie ma negatywnego wpływu na ilość anulowania procesu?
/KUBA:)
Więcej...
„Dzięki rejestracji nasz Klient będzie zawsze do nas wracał – dzięki temu, że ma konto nie będzie musiał wpisywać już danych. Wystarczy, że się zaloguje!” – mówi dyrektor marketingu e-sklepu IksIgrekZet.com. Wielu myśli podobnie i trudno ich wyciągnąć z tego marketingowego amoku.
Numerki dobrze działają szczególnie na osoby na wyższych szczeblach zarządzania w firmie (czyli tak na prawdę projektanci serwisu). Jared M. Spool opublikował jakiś czas temu artykuł (The $300 Million Button), gdzie opisał, jak wyniki badań z użytkownikami pewnego serwisu pozwoliły zidentyfikować problem, który, jak się okazało, kosztował firmę $300mln rocznie!
Test: do testu wybrano użytkowników planujących zakupy w badanym serwisie. Grupę podzielono na tych, którzy nie robili jeszcze tam zakupów i na tych, którzy już coś tam kiedyś kupili. Osoby miały kupić „cokolwiek” (lub bardziej zadaniowo: wybrać produkt i przejść przez proces zakupowy).
Wyniki: okazało się, że użytkownicy negatywnie reagowali na konieczność rejestracji w serwisie podczas finalizowania zakupów. Okazało się także, że zarejestrowani klienci nie pamiętają loginu/hasła! Szybki wgląd w statystki ujawnił, że 45% osób ma założone na swoją osobę więcej niż 1 konto! Dodatkowo okazało się, że 160 000 osób dziennie korzysta z przypominacza hasła!
Rozwiązanie problemu: rejestracja nie była już konieczna a jedynie opcjonalna. Po prostu zamieniono przycisk „Rejestruj” na „Dalej” i dodano informację: „Nie musisz zakładać konta aby u Nas kupować. Naciśnij „Dalej” aby sfinalizować zakupy. Aby w przyszłości przyspieszyć Twoje zakupy, możesz założyć konto przy składaniu zamówienia.”
Wynik: liczba kupujących wzrosła o 45%. Pierwszego miesiąca po wprowadzeniu zmiany obroty zwiększyły się o $15 000 000 !
Ostatnio testowaliśmy także pewien dużo dużo mniejszy serwis, który także wymagał rejestracji aby złożyć zamówienie. Badania, które prowadziłem pokazały dokładnie to samo – niezadowolenie i niechęć do rejestracji. Co gorsza sam proces logowania i rejestracji nie był intuicyjny co jeszcze pogarszało sprawę.
Na koniec cytat z jednej z sesji testowania wspomnianego serwisu, który prowadziłem: „To ja muszę mieć hasło i się u nich zalogować żeby kupić?!”
[Update] - Dobry przykład Login24.pl

Więcej...
Atmosfera w restauracjach fast-food przypomina mi trochę to co dzieje się w Sieci. Wielu klientów pragnących jak najszybciej zrealizować swoje potrzeby. Restauracje te dążąc do optymalizacji obsługi przeprowadzają wiele badań tego jak zachowują się ich klienci.
Konsument podchodzący do lady nie zauważy niczego co nie przypomina tablicy z menu. Gdy już do niej dotrze będzie szybko skanował jej zwartość, do odnalezienia interesującej go pozycji. Jeśli to stały bywalec (większość klientów) to nawet nie będzie czytał menu tylko poda zamówienie. Szansa na przekazanie klientowi informacji pojawia się w momencie gdy do zamówienia jest kolejka oraz tuż po złożeniu zamówienia, kiedy czeka on na przygotowanie potrawy. McDonald’s podaje, że 75% klientów czyta menu już po złożeniu zamówienia. To dobra okazja do zaprezentowania klientowi informacji, które może wykorzystać przy następnej wizycie.
Klient, który już zamówił siada przy stoliku. Jako, że w restauracjach fast-food ludzie często jadają samotnie to aż 25% z nich czyta materiały jakie znajdą się na stolikach (podaje tak autor książki Dlaczego kupujemy. Zachowania klienta w sklepie. – Paco Underhill). Kolejna doskonała okazja dla marketingowca fast-foodu. Podobną okazję wykorzystuje ostatnio PKP Intercity, które znudzonym podróżnym podrzuca na siedzenia broszurki reklamowe, próbne rozdziały książek. W długiej podróży większość pasażerów nudzi się i z przyjemnością zagłębia się w lekturę tych materiałów. Ciesze się, że ten pomysł PKP się tak dobrze sprawdza bo wraz z grupą przyjaciół proponowaliśmy wdrożenie go jakieś 6 lat temu – wtedy rynek reklam nie był jeszcze tak nasycony, dziś konsument mający ochotę na kontakt z reklamą to żywe złoto.
Kiedyś podczas uruchamiania aplikacji 3DS Max (minimum 60 s) autorzy na splash-screenie prezentowali przydatne skróty klawiaturowe.

Jaki z tego wniosek? Mądrzy projektanci obserwują swoich użytkowników i dopasowują przekaz do ich stanu percepcji. Zdarzyło mi się wielokrotnie wpatrywać bezmyślnie w paski postępu, wolałbym już czytać reklamy lub cokolwiek co mogłoby się okazać użyteczne. Wasi użytkownicy też tak mają :)
Więcej...