Webusability.pl Web usability, użyteczność i dostępność.

Human-WEB Interaction

Odświeżone webusability.pl 18 września 2009

| | Komentowany 5 razy

Mam nadzieję, że Wam, drodzy Czytelnicy bloga, podoba się nowa szata graficzna.
Jak zwykle, komentarze mile widziane.
Miłego weekendu!

/KUBA:)

Więcej...

Wirtualna klawiatura – iPhone vs Android 11 sierpnia 2009

| | Komentowany 5 razy

Przeglądając sobie porannym zwyczajem Internet, natknąłem się na ciekawy artykuł porównujący użyteczność wirtualnych klawiatur iPhone’a i HTC Magic z systemem Android.

Przypomniały mi się czasy, gdy pracowałem w poprzedniej firmie nad dokumentem opisującym dobre praktyki projektowania interfejsów do urządzeń mobilnych dla operatorów technicznych w rafineriach i fabrykach – była to mała cząstka większej inicjatywy konsorcjum ASM, której zwieńczeniem jest niedawno wydana książka „Effective Operator Display Design„. Jednym z punktów publikacji była odpowiednia wielkość klawiatury urządzeń przenośnych dla operatorów (tylko, że oni noszą rękawice) … i także w przypadku omawianego artykułu, rozmiar klawiszy wirtualnej klawiatury w telefonach iPhone i HTC Magic.

Na wstępie może podam, że zalecana przez ISO/ANSI wielkość klawiszy ekranów dotykowych to 2.2cm i 3mm odstęp między klawiszami.

Poniżej porównanie rozmiaru obu ekranów w pixelach:

W rzeczywistości jednak ekran iPhone jest większy! Poniżej rzeczywiste proporcje:

i porównanie wielkości klawiatur:

Mniejszy rozmiar negatywnie wpływa, jak pisze Lukas, na ‘trafialność’ w odpowiednie litery – czyli na ilość błędów podczas pisania.

Dodatkowym problemem Androida jest dymek podpowiadający jaka litera została wybrana – pojawia się on z lekkim opóźnieniem. Oprócz tego wydaje mi się, że iPhone lepiej graficznie przedstawia wybraną literę, gdyż dymek pojawia się niejako spod palca – wydaje się to bardziej intuicyjną reprezentacją. Poniżej screenshot:

Cały artykuł jest na blogu „Ignore the Code” Lukasa Mathisa. Zobaczcie też jego następny wpis o klawiaturze wrażliwej na siłę nacisku na klawisze.

/KUBA:)

Więcej...

Preferencje formatu daty 21 lipca 2009

| | Komentowany 6 razy

William Hudson z designforusability.com przeprowadził badanie preferencji formatu dat wśród niespełna 1000 osób, które zostały poproszone o napisanie daty „Drugi sierpnia tego roku” w preferowanym formacie.

Poniżej preferencje dla 3 formatów:

% Badanych w formacie miesiąc/dzień/rok (n = 435)

% Badanych w formacie dzień/miesiąc/rok (n = 435)

% Badanych w formacie rok/miesiąc/dzień  (n = 30)

Najważniejszy wniosek, który z tego płynie to chyba to, że każdy wpisuje datę inaczej. Więc zamiast karać użytkownika komunikatami błędów róbmy formularze dat tak, aby inteligentnie akceptowały wpisaną datę w dowolnym formacie (np. nie wymagały poprzedzających zer) i zawsze umożliwiały wpisanie daty z klawiatury.

Pod koniec zeszłego roku podobny temat dyskutowano na grupie Dostępnośći i Użyteczność z goldenline.pl – zachęcam do przejrzenia dyskusji. Można znaleźć tam także ciekawe linki.

/KUBA:)

Więcej...

Nie chcę się rejestrować! 4 lutego 2009

| | Komentowany 20 razy

Dzięki rejestracji nasz Klient będzie zawsze do nas wracał – dzięki temu, że ma konto nie będzie musiał wpisywać już danych. Wystarczy, że się zaloguje!” – mówi dyrektor marketingu e-sklepu IksIgrekZet.com. Wielu myśli podobnie i trudno ich wyciągnąć z tego marketingowego amoku.

Numerki dobrze działają szczególnie na osoby na wyższych szczeblach zarządzania w firmie (czyli tak na prawdę projektanci serwisu). Jared M. Spool opublikował jakiś czas temu artykuł (The $300 Million Button), gdzie opisał, jak wyniki badań z użytkownikami pewnego serwisu pozwoliły zidentyfikować problem, który, jak się okazało, kosztował firmę $300mln rocznie!

Test: do testu wybrano użytkowników planujących zakupy w badanym serwisie. Grupę podzielono na tych, którzy nie robili jeszcze tam zakupów i na tych, którzy już coś tam kiedyś kupili. Osoby miały kupić „cokolwiek” (lub bardziej zadaniowo: wybrać produkt i przejść przez proces zakupowy).

Wyniki: okazało się, że użytkownicy negatywnie reagowali na konieczność rejestracji w serwisie podczas finalizowania zakupów. Okazało się także, że zarejestrowani klienci nie pamiętają loginu/hasła! Szybki wgląd w statystki ujawnił, że 45% osób ma założone na swoją osobę więcej niż 1 konto! Dodatkowo okazało się, że 160 000 osób dziennie korzysta z przypominacza hasła!

Rozwiązanie problemu: rejestracja nie była już konieczna a jedynie opcjonalna. Po prostu zamieniono przycisk „Rejestruj” na „Dalej” i dodano informację: „Nie musisz zakładać konta aby u Nas kupować. Naciśnij „Dalej” aby sfinalizować zakupy. Aby w przyszłości przyspieszyć Twoje zakupy, możesz założyć konto przy składaniu zamówienia.”

Wynik: liczba kupujących wzrosła o 45%. Pierwszego miesiąca po wprowadzeniu zmiany obroty zwiększyły się o $15 000 000 !

Ostatnio testowaliśmy także pewien dużo dużo mniejszy serwis, który także wymagał rejestracji aby złożyć zamówienie. Badania, które prowadziłem pokazały dokładnie to samo – niezadowolenie i niechęć do rejestracji. Co gorsza sam proces logowania i rejestracji nie był intuicyjny co jeszcze pogarszało sprawę.

Na koniec cytat z jednej z sesji testowania wspomnianego serwisu, który prowadziłem: „To ja muszę mieć hasło i się u nich zalogować żeby kupić?!

[Update] -  Dobry przykład Login24.pl

login24.png

Więcej...

Chrome – okiem użytkownika 18 września 2008

| | Komentowany 7 razy
google-chrome-496x450

Minęło ponad 2 tygodnie od wystartowania przeglądarki Chrome i emocje już zdążyły okrzepnąć. Wg serwisu Get Clicky z przeglądarki Google korzysta ok. 1,7% internautów.
W recenzjach przeglądarki skupiano się głównie na bezpieczeństwie i innowacyjności, samemu interfejsowi użytkownika nie poświęcono jednak szczególnie dużo miejsca. Być może z braku kardynalnych błędów.

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy w interfejsie to brak paska menu i taby przeniesione na sama górę okna.
Dzięki temu zabiegowi okno przeglądania strony jest większe, a karty sprawiają wrażenie niezależnych i odrębnych procesów ( i to to chyba Google chodziło). Takie rozwiązanie wydaje  się korzystne, ponieważ wspiera założenie twórców, że każda karta przeglądarki to osobny proces i  w przypadku zawieszenia jednej z kart, inne działają niezależnie i pozostają aktywne.

Jako użytkownikowi Firefoxa początkowo brakowało mi  paska menu, ale do nowego umiejscowienia  toolbaru bardzo szybko można się przyzwyczaić, tym bardziej, że ikony dobrze oddają swoją funkcję.

Wizualnie podobają mi się też efekty animacji, np. przy zmianie kolejności zakładek oraz przeciąganiu karty do nowego autonomicznego okna, co samo w sobie jest ciekawą funkcjonalnością. Animacja jest subtelna, płynna i gładka.

Inna ciekawa rzecz odnośnie kart – Chrome przy wielu otwartych kartach pokazuje wszystkie, co daje drażniący efekt przeładowania i chaosu. Trudno zorientować się, co się w nich mieści.  Osobiście preferuję rozwiązanie Firefoxa, który ukrywa karty powyżej 11 czy 12.

Innym mankamentem Chrome jest trudny dostęp do menedżdera zadań, którym przeglądarka się szczyci. Menedżer uruchamia się klikiem w pasek kart prawym przyciskiem myszy. Jeśli otwartych jest wiele kart, wówczas pozostaje niewiele miejsca na klik. Nie wspominając co tym, że mało zaawansowani użytkownicy mogą w ogóle nie trafić na te opcję.

Na uwagę zasługuje też Omnibar – zintegrowany pasek wyszukiwarki i pasek adresowy. W pasku tym mamy do czynienia zarówno  z autosugerowaniem wpisywanych haseł jak i komunikatami (np.”Wyświetl wszystkie strony w historii zawierające hasło…”), co generalnie jest mało czytelne. Takie rozwiązanie wymaga opatrzenia się i przyzwyczajenia. Wprawdzie sprawę ułatwia odmienne kodowanie kolorystyczne adresów url i komunikatów, ale i tak osoby starsze lub mniej doświadczone w posługiwaniu sie internetem mogą być w kłopocie.

Osobom korzystającym z onlineowych aplikacji może spodobać się tworzenie skrótów aplikacji, co powoduje ich otwieranie się w samodzielnym i nieco innym oknie – bez pola adresu, zakładek kart i przycisków toolbaru. To rzeczywiście może usprawnić pracę w dokumentach, na Gmailu itp. Inna rzecz, że są to głównie aplikacje Google…

Ciekawe, w jakim kierunku  pójdzie Chrome i na ile innowacyjności wprowadzać będzie jeszcze do funkcjonalności. Na razie w zasadzie oprócz innego umiejscowienia zakładek i toolbaru  oraz wprowadzenia karty incognito w interfejsie nic nowego…

/ Julka

Więcej...