Usability a nawet User-Centered Design często kojarzy się głównie z mozolnym testowaniem i poprawianiem. Niekiedy sami specjaliści usability zapominają, że ich praca zawiera w sobie też dużą dozę kreatywności. W procesie User-Centered Design kreacja koncepcji produktu jest szalenie ważnym etapem. Powstaje wiele szalonych niekiedy pomysłów, które są następnie weryfikowane.
Dziś chciałbym napisać więcej o tym jak kreować ciekawe pomysły, a dokładniej o tym jak poradzić sobie z blokadami kreatywności.
Blokady kreatywności:
- Nie da się. Postawa tego typu już na samym początku stawia Cię na przegranej pozycji. Wynikają z niej dwa problemy: oczekiwanie aż problem przybierze na sile, ucieczka przed rozwiązaniem problemu. Coraz częściej firmy eliminują słowo „nie da się” ze swojego słownika choćby poprzez umowne kary za prezentowanie tego typu podejścia.
- Ja sobie z tym nie poradzę. Często wydaje nam się, że problem może być rozwiązany przez jakiegoś mitycznego eksperta ale nie przez nas. Warto spojrzeć w historię wynalazków by przekonać się kim z wykształcenia byli autorzy największych wynalazków. Czy wiecie, że kolorowy film KODAK wynalazła grupka muzyków?
- Brak równowagi wewnętrznej. Równowaga wewnętrzna ułatwia skupienie się na rozważanym problemie.
- To dziecinada. Kreatywne techniki rozwiązywania problemów zewnętrznemu obserwatorowi mogą wydać się niepoważne. Nikt nie mówi, że musisz być poważny. Google od zawsze znane było z wielkiej ilości zabawek i gadżetów w biurze, stymulują one do kreatywności.
- Strach przed porażką. Porażka jest naturalną konsekwencją eksperymentowania. Thomas Edison mawiał „zgromadziłem olbrzymią wiedzę, znam tysiące rzeczy, które nie działają”. Myli się każdy.
- Strach przed problemem. Większość problemów traktować można jako wyzwanie, różnicę pomiędzy stanem obecnym a oczekiwanym.
- Każdy problem ma tylko jedno rozwiązanie. Nieprawda. Każde rozwiązanie, które działa można uznać za poprawne. Zobacz iloma narzędziami możesz dziś robić notatki.
- Uprzedzenia. Im jesteśmy bardziej doświadczeni tym bardziej uprzedzeni jesteśmy do niestandardowych rozwiązań. Włączenie do zespołu osoby mniej doświadczonej może dać znakomite efekty.
- Fiksacja funkcjonalna. Fikasacja funkcjonalna to widzenie przedmiotu tylko w kontekście w jakim najczęściej występuje. W czasach gdy pojawił się telefon większość ówczesnych firm telegraficznych stwierdziło, że ich domeną jest telegraf. AT&T zdefiniowało swoją domenę szerzej – jako dostarczanie firmom sprzętu do komunikacji, dzięki temu stali się wiodąca firmą telekomunikacyjną.
- Wyuczona bezradność. Uczymy się polegać na innych. W sytuacji awaryjnej okazuje się jednak, że sami potrafimy zrobić więcej niż nam się wydaje.
- Blokada psychologiczna. Czasem wystarczy, że pomysł brzmi dziwnie aby zarzucić jego dalszą analizę. To błąd. Czy wiesz, że żołnierze w Wietnamie nosili rajstopy? Brzmi dziwnie, prawda? Pozwalało im to jednak bardzo szybko pozbywać się licznie występujących w dżungli pijawek.
Metody radzenia sobie z blokadami kreatywności:
- Wyłącz myślenie krytyczne. Na myślenie krytyczne jest czas ale dopiero gdy uda się wygenerować wiele rozwiązań problemu. Zanim to nastąpi myśl kreatywnie. Myślenie kreatywne to myślenie: rozproszone, jak najszersze, szukanie możliwości (bez oceny ich prawdopodobieństwa).
- Koncepcja pozycji percepcyjnych. Spójrz na problem z różnych perspektyw. Pierwsza perspektywa – twoja własna, druga perspektywa – klienta, przeciwnej strony w sporze, trzecia perspektywa – niezależnego obserwatora.
- Synektyka. Polega na zmianie punktu widzenia wykorzystując analogie i metafory.
- Przeramowanie. Polega na zmianie uznanych ram w których umieszczamy sytuacje, problemy. Ramą są na przykład umowy „chodzimy ze sobą”, „to jest spotkanie biznesowe”. Zmiana ramy polega na zmianie kontekstu sytuacji, choćby czasowego. Czy obecny wysiłek w dłuższym okresie da zysk? Jeśli tak to nabiera innego kontekstu. Inny przykład – nużący dojazd do pracy może stać się okazją do nauki lub relaksu poprzez skorzystanie z odtwarzacza mp3. Przeramowanie sprawiło, że problem zniknął.
Wyobraź sobie, że dwójka twoich dzieci ma ochotę na ostatni kawałek ciasta. Trzeba je podzielić. Jak je podzielić aby każde z nich było zadowolone? Większość z nas fiksuje się na myśleniu o tym jak możemy je precyzyjnie podzielić. Może jednak dzieci same mogą rozwiązać ten problem za nas? Jak? Jedno kroi ciasto na dwa równe kawałki, drugie wybiera pierwsze. Tym samym w interesie dziecka krojącego jest podział na równe części, natomiast dziecko, które nie kroi samo może wybrać, który kawałek chce zjeść co zamyka mu usta dosłownie i w przenośni.
Kreatywne rozwiązywanie problemów jest najważniejszym elementem projektowania, decyduje o powodzeniu całego procesu projektowania.
Jak wyzwalacie kreatywność zespołu i radzicie sobie z blokadami kreatywności?
Więcej...
Sztuka jest niezbędna. Gdybym tylko wiedziała do czego.
Andre Maleaux
Joshua Porter swego czasu sporo pisał o tym dlaczego uważa, że projektowanie to nie sztuka. Projektowanie (design) ma za zadanie przede wszystkim zapewnienie łatwości użycia. Sztuka może być odbierana biernie, design zawsze dąży do rozwiazywania problemów użytkowników w interakcji z nimi. Sztuka ma wywoływać emocje. Dobra sztuka może wywoływać smutek, nostalgię – design powinien wywoływać jedynie pozytywne emocje. Sztuka zwraca uwagę. Dobry design jest niewidoczny dla użytkownika. Joshua wykazał sporo tych rozbieżności, a pod jego postami przetoczyła się wielka dyskusja.
Roztrząsanie tego typu pytań tak naprawdę niewiele wnosi do codziennego życia designera. Niemniej warto znać te różnice bo pomagają
one w dyskusji z klientem. Zdarza się, że jedynym kryterium oceny serwisu staje się unikalność, oryginalność. Warto wtedy zadać pytanie czy tworzymy sztukę czy narzędzie?
Moim osobistym zdaniem Internet jest przede wszystkim narzędziem komunikacji. Mądrzy marketingowy potrafią używać prostych narzędzi komunikacji do budowania czegoś więcej niż kolorowe obrazki - do budowania dialogu ze swoimi konsumentami. Bardzo ezoterycznie piszą
o tym twórcy Cluetrain Manifesto.
Też warto o tym pamiętać gdy zastanawiasz się czy dany projekt to ma być sztuką
czy narzędziem.
Jeśli ktoś chce natomiast zobaczyć jak można tworzyć sztukę w Internecie, to polecam wizytę na stronach Biennale Sztuki Nowoczesnej WRO. Na WRO można co dwa lata znaleźć sporo inspirują
cych rzeczy.
Więcej...
Zespół specjalistów usability zostaje oddelegowany do poprawy efektywności serwisu WWW. Może się jednakĚźe okazać, że mimo dużej ilości wykonanej pracy efektywność ta nie podnosi się znaczą
co lub w ogóle się nie zmienia. Często powodem tego może być relatywnie mały wpływ użyteczności na efektywność całego serwisu.
W wielu wypadkach ważne jest zidentyfikowanie przyczyn problemu przed przystąpieniem do poprawy usability. Zagadnienie identyfikowania przyczyn znane jest też w naukach o jakości lub medycynie. Do tego typu analiz służy Diagram Ishikawy. Wikipedia podaje, że diagram przyczynowo - skutkowy (Ishikawy) jest graficzną
analizą
wpływu realnych czynników oraz ich wzajemnych powiązań wywołujących określony problem jakościowy oraz analizę
rezultatów (skutków) spowodowanych działaniem tych powiązań.
W praktyce można stosować Diagram Ishikawy do zdefiniowania możliwych przyczyn problemu w graficznym odwzorowaniu. Następnie za pomocą
metody pareto można ustalić, które z wszystkich zdefiniowanych przyczyn mają
największy wpływ na skutek. Okazać może się, że w konkretnym przypadku na efektywność serwisu większy wpływ mają czynniki leżą
ce poza obszarem badań użyteczności. W takim wypadku dobrze jest zająć się najpierw nimi.
Przykładowo – w wypadku sklepów internetowych często problemem większym niż użyteczność bywa dobór produktów (szczególnie dobór produktów do promocji), warunki zamawiania (dostępne formy płatności i dostawy) lub po prostu niska jakość ruchu (zbyt ogólny komunikat marketingowy).
Więcej...
Jakiś czas temu testowaliśmy pewien gadżet wyświetlający broszurkę w formie wizualizacji przerzucanych stron. Ciekawie wyglądający gadżet stał się dla niektórych użytkowników prawdziwym polem minowym.
Przede wszystkim użytkownicy mieli problem ze zrozumieniem idei przeciągnij narożnik strony. W ten sposób operujemy papierową broszurką ale przeniesienie tej nawigacji do Sieci okazało się bardzo trudne w wykonaniu. Użytkownicy ewidentnie nie rozumieli jak działa mechanizm. Część z nich klikała w narożnikach, część łapała stronę ale nie wiedziała kiedy zwolnić kursor aby strona nie wróciła do pierwotnego położenia.

Autorzy gadżetu dodali też nawigację poprzednia, następna strona oraz pierwsza, ostatnia strona w formie strzałeczek (coś takiego: << < > >>). Niestety strzałeczki te położone blisko siebie nie były rozróżniane przez użytkowników. Jeden z użytkowników ustawicznie klikał w przyciski pierwsza, ostatnia strona zamiast w poprzednia, następna co skutkowało całkowitą dezorientacją i poczuciem utraty kontroli. Użytkownik klikał, strony zaczynały się efektownie przewracać, użytkownik mówił „STOP” a one nadal się kartkowały.
Sam gadżet umożliwiał nawigowanie w kilka efektownych sposobów. Niestety okazało się, że zabrakło wiodącego, wyraźnego i zrozumiałego sposobu nawigacji. W efekcie wielu użytkowników wyraziło opinię, że chcieliby po prostu pobrać tę broszurkę w PDF lub zobaczyć w HTML – tam wiedzą jak przejść do interesujących ich informacji.
Więcej...
Nawigacja to główne bóstwo projektantów usability. Wiele czasu spędzamy nad obmyślaniem co, gdzie i dlaczego powinno się znaleźć. Czasem niestety poza fantastyczną
nawigacją
nie ma już na stronie nic więcej. Dla odwiedzają
cych Twój serwis najważniejsza jest treść. Nieważne czy będą to newsy, mą
dre artykuły czy produkty. Po to właśnie przychodzą
do Ciebie i na tym chcą
się skupić.
Minimalizacja nawigacji może okazać się dobrym pomysłem. W podobnym tonie mówił Andrzej Sienkiewicz (pełnią
cy niegdyś funkcję Architekta w Onet.pl) na swojej prezentacji na Grill IT 10.
Na podstawie prezentacji Andrzeja oraz doświadczeń z testów jakie prowadziłem, zebrałem kilka przemyśleń na temat nawigacji.
- Najlepiej widoczna nawigacja w serwisie to pozioma belka.
- Menu drugiego poziomu znacznie lepiej działają, gdy jest w pionie a nie w poziomie (tego w poziomie wiele osób nie widzi).
- Po kliknięciu w jakikolwiek link ludzie patrzą
na środek strony bo tam POWINNO się coś pokazać.
- Ludzie generalnie nie zwracają
uwagi na to co znajduje się dookoła centrum strony, zakładając
, że to dodatki, bannery i inne śmieci. Ludzie szukają
treści, treść powinna być gdzieś w centrum.
- W wielu projektach Andrzeja dobrze działała nawigacja przez treść czyli bezpośrednio przez elementy nawigacyjne w treści strony.
- Czasem lepiej nie zachować logiki w nawigacji ale zwiększyć szanse trafienia w odpowiednią kategorię, np. poprzez dublowanie nazw kategorii.
Więcej...