Darmowy kurs usability dla każdego 12 lutego 2006
| |
Jeden komentarz |
| |
Jeden komentarz |
| |
Komentowany 20 razy |
Jeden z klientów otrzymał propozycję udźwiękowienia swojego serwisu przez Intelligent Web Reader. Polega to na stworzeniu wersji programu IWR, którą można pobrać z serwisu i która pozwal na bezwzrokową nawigację w danym serwisie. Serwis musi zostać wcześniej dostosowany do przeglądarki IWR. Z takiego rozwiązanie skorzystało już wiele instytucji publicznych. Są one zobowiązanie do zapewnienia dostępności serwisu poprzez Ustawę o Dostępie do Informacji Publicznej oraz dyrektywę eEurope 2002.
Czy zastosowanie takiego oprogramowania zapewnia dostępność serwisu?
Uważam, że tego typu podejście mija się z celem gdyż:
Na stronach www.chip.pl znalazłem też wypowiedź pracownika Polskiego Związku Niewidomych na temat przeglądarki: http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/sub/articlear_135940.html
„Jest to więc narzędzie zawodne, ponieważ nie pozwala na swobodne korzystanie z zasobów globalnej Sieci. Wiele do życzenia przeglądarka pozostawia także pod względem ergonomii obsługi, ponieważ uczy złych nawyków osoby niekorzystające ze specjalnych programów dla niewidomych, a niewidomi, którzy na co dzień pracują z takimi programami, muszą się przestawiać na inny sposób pracy. „
- Jacek Zadrożny, pracownik Polskiego Związku Niewidomych
By być konstruktywnym warto dodać, że dostępność można niskim nakładem kosztów zapewnić poprzez dostosowanie kodu serwisu. Pomocne mogą być tutaj firmy trzecie, które przeprowadzą audyt dostępności serwisu i dokładnie wypunktują jakie elementy należy poprawić. Nie jest też problemem weryfikacja takiego serwisu poprzez testy user-experience z użytkownikami niepełnosprawnymi. Prowadziliśmy tego typu działania w Janmedia i zaręczam, że nie są ani kosztowne ani długotrwałe. Zyskuje się natomiast pewność, że serwis jest zgodny z prawem oraz dostępny dla realnych użytkowników.